Jacek być może za dużo wymagam

jednak chciałbym się zapytać czy konstrukcja strony galerii daje możliwość, przyporządkowania istniejących kategorii do każdego użytkownika z osobna. Tzn. klikam na nazwisko autora zdjęć, które chciałbym obejrzeć i otwierają mi się kategorie tylko i wyłącznie z fotkami wybranej osoby.
Wybieram np. ssaki lub ptaki i mam na monitorze zdjęcia niepomieszane z innymi autorami.
Nie wiem, co inni sądzą na temat opisów uwiecznionych odcinków rzek. Ja na pewno zamieszczał ich nie będę. Może zdawkowo np. „Zachodniopomorskie” lub jeżeli z innego to z nazwą tego regionu kraju. Niektóre zdjęcia mogą i powinny być tak piękne i wyraziste, że wzmogą chęć ich odwiedzenia w realu. W takim przypadku dużo też szkody może uczynić dodatkowo w podpisie nazwisko autora zdjęcia ( mam nadzieję, że rozumiecie o czym mówię). Nie przesadzam i uważam, że jesteśmy nieprzygotowani na taką akcję propagującą wśród wędkarzy tych kilkadziesiąt kilometrów naszych rzek . Dla niektórych może to być zabójcze. Dlatego nawet zakładając w „Łowiskach” temat „Drapieżniki-połowy nie tylko znad Iny” chodziło mi o to, żeby zamieszczać zdjęcia np. ryb z różnych miejsc w kraju, by nie budzić „niebezpiecznych emocji” i kojarzenia złowionych okazów tylko z Iną i Gowienicą. W istniejących realiach takie podejście (sami wiecie jak zdjęcia ryb przyciągają uwagę)zwiększy przy okazji poczytność i zainteresowanie ludzi z różnych środowisk i miejsc w kraju, problemami i sukcesami towarzystwa zawartymi na stronie i forum, ale nie spowoduje groźnego w skutkach masowego najazdu różnej maści wędkarzy i kłusowników. Uważam, że w wędkarstwie zresztą nie tylko pstrągowym musi być nutka niepewności i niewiedzy. Niech trafiają w „nasze uroczyska” naprawdę nimi zainteresowani ze względu na walory estetyczne, wytrwali i prawdziwi miłośnicy przyrody. Powiem bez ogródek, boję się napływu różnej maści dziadostwa. Dlatego jeszcze raz powtarzam, w tej chwili nie jesteśmy na to przygotowani.
Jeśli chodzi o opis miejsca gdzie został „ustrzelony” aparatem fotograficznym rzadki przedstawiciel flory lub fauny nie wydaje mi się, aby był on aż tak bardzo wskazany dla wiedzy ogółu. Wystarczy informacja, że rzadki gatunek wogóle egzystuje w dorzeczu statutowych rzek. Taka szczegółowa wiedz może raczej dotyczyć wąskiej grupy ludzi, którą zainteresowanym wśród nas lub instytucjom zewnętrznym może przekazać bezpośrednio sam autor.
K.I.
.