Informacyjnie powiem abyście wiedzieli na przyszłość. Wykaszanie skarp brzegowych rzeki co jest koniecznością na odcinku miejskim zlecił nasz partner w programie czyli zarząd melioracji w Goleniowie. Sadzonki drzew były tak małe, że w gąszczu metrowej trawy trudno byłoby je dostrzec tym bardziej, że tak jak pisał Adam zbrakło palików które być może uratowałyby drzewa. Druga sprawa to miejsce w którym zostały posadzone drzewka. Miejsce spacerowe znacznej ilości mieszkańców naszego miasta. Mieszkańców którym tak naprawdę wisi i powiewa czy tam będą drzewa czy gąszcz lebiody i pokrzyw. Pozostaje nam cierpliwość i kontynuacja każdego roku dosadzanie drzewek nad brzegami rzeki. Tak jest w naszym mieście i to nie istotne czy jest to drzewo nad rzekom czy klomb zieleni pod kościołem, zawsze wśród tak licznej ilości mieszkańców miasta znajdzie się jakiś element bydlęcy niszczący co zostało posadzone trzeba zniszczyć, wyrwać i zdeptać co każdego dnia doświadczam w pracy zawodowej. Dodam jeszcze, że pracownicy dokonujący koszenia byli poinformowani przez zarząd melioracji, że na odcinku wykaszania są posadzone drzewa.
Głowa do góry Panowie z pewnością jakieś drzewo się uchowa.