Paradoksalnie poglądy Andrzej i Sebastiana można łatwo pogodzić
Jest późno, oczy mi się kleją więc krótko. Wyobraźmy sobie bliską przyszłość:
1. Początek sezonu 2011 jest jeszcze lepszy na Inie, niż 2010. Ina rządzi niepodzielnie jako absolutna Królowa polskich rzek trociowych

2. Rok 2011 to ostatni rok obowiązywania obecnego informatora, od roku 2012 na Inie powstaje Łowisko Specjalne. Opłata za jeden dzień wędkowania 60 zł, jak na Dunajcu.
3. Z opłaty tej zwolnione są osoby, które społecznie pracowały przy zarybieniach i pilnowaniu tarlisk (szczegóły do ustalenia).
4. Wysoka opłata spowoduje dwie korzyści: nad wodą nie będzie dzikich tłumów, oraz wpłynie dodatkowa kasa na zarybienia i pilnowanie tarlisk. A wolontariusze pracujący dla rzeki będą mogli poławiać na preferencyjnych warunkach, co im się należy jak psu micha
Wiem, że to może brzmi prosto, wiem też, że jest masa dodatkowych czynników, które tę prostą konstrukcję mocno komplikują. Ale jest to do zrobienia. Tak jest na Dunajcu, na Sanie, na Łupawie, dlaczego nie na Inie?
Tak mi się właśnie marzy

Ale póki co idę do łóżka, Dobranoc
P.S. Zapomniałem podziękować i pogratulować wspaniałym ludziom z Towarzystwa, którzy wieloletnim zaangażowaniem przyczynili się do tego sukcesu. Dziękuję Wam! A ja, z braku możliwości poświęcenia własnego czasu, postaram się jakoś wspomóc sprawę finansowo, ale pewnie będzie to i tak kropla w morzu potrzeb. Ale za to jak powstanie Łowisko Specjalne wykupię dniówki na cały pierwszy miesiąc, chociaż łowienia keltów nie lubię
